Nie tylko dzieci i seniorzy tracą zęby. Coraz częściej dotyczy to młodych dorosłych!
Wpisany przez S.Z.   
niedziela, 30 listopada 2025 12:16

Nie tylko dzieci i seniorzy tracą zęby. Coraz częściej dotyczy to młodych dorosłych!

Zęby wypadają tylko dzieciom i osobom starszym? Nic bardziej mylnego. To jeden z mitów dotyczących zdrowia jamy ustnej. Coraz częściej problem utraty zębów dotyka osób młodych, w tym nawet dwudziestolatków. Winne są niewłaściwa higiena jamy ustnej, styl życia, stres, dieta, a przede wszystkim zbyt rzadkie wizyty kontrolne u dentysty i błędne przekonanie, że „młodym zęby nie wypadają”.

– Niedawno miałam na higienizacji młodego pacjenta, który miał dziewięć zębów stałych kwalifikujących się do ekstrakcji z powodu zaawansowanej próchnicy – mówi Joanna Dziewit, higienistka stomatologiczna, ekspertka marki Eludril. – To nie jest jednostkowy przypadek. Niestety, w gabinetach coraz częściej pojawiają się młode osoby z poważnymi ubytkami lub zaawansowanym stanem zapalnym przyzębia.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń

Jak pokazują badania, aż 98% dorosłych Polaków doświadcza problemów z zębami i przyzębiem. Statystyczny Polak traci pierwszy ząb już przed 34. rokiem życia, a przeciętnie brakuje mu 3–4 zębów. Z wiekiem problem się pogłębia – 85% osób między 66. a 75. rokiem życia ma braki w uzębieniu, podczas gdy w grupie 18–65 lat dotyczy to połowy populacji.
Z danych Narodowego Testu Zdrowia Polaków 2024 wynika jednak, że świadomość powoli rośnie – coraz częściej odwiedzamy dentystów i ortodontów. W 2024 roku 40% badanych odbyło wizytę w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, podczas gdy w 2021 roku odsetek ten wynosił 34%.
Główne przyczyny utraty uzębienia pozostają te same - nieleczona próchnica i choroby przyzębia, ale dziś do listy dochodzą nowe czynniki: słodzone napoje i przekąski, palenie, wapowanie, stres oraz choroby metaboliczne.

- Współczesny styl życia, niestety, nie sprzyja zdrowiu zębów. Energetyki, brak snu, stres i zaniedbania higieniczne to kombinacja, która potrafi zniszczyć zęby szybciej, niż się spodziewamy – dodaje ekspertka.

To problem zdrowotny i estetyczny

Utrata zęba wpływa na cały układ w jamie ustnej. Po ekstrakcji zaczyna stopniowo zanikać kość wyrostka zębodołowego, która wcześniej utrzymywała korzeń zęba. Bez tego podparcia zmienia się kształt tkanek miękkich — policzek może się zapadać, wargi tracą objętość, a twarz wygląda na starszą. Zęby sąsiednie przechylają się w kierunku luki, a przeciwstawny ząb wysuwa się w dół lub w górę, próbując odnaleźć podparcie – to zjawisko jest znane jako efekt Godona. W rezultacie zaburza się zwarcie, pojawiają się przeciążenia i mikroprzesunięcia, które prowadzą do dalszego osłabienia struktur przyzębia. Jeśli luka nie zostanie odbudowana, może dojść do efektu domina — jeden brak pociąga za sobą kolejne.

- Zęby to system naczyń połączonych – jeden brak zaburza całą równowagę. U pacjentów, którzy długo zwlekają z odbudową, często widzimy przechylone zęby, nadmierne starcie szkliwa i trudności z żuciem – tłumaczy Joanna Dziewit.

Dlaczego profilaktyka to najlepszy „kosmetyk” dla uśmiechu

Braki w uzębieniu utrudniają żucie i pogarszają trawienie, mogą wpływać na wymowę, a także na ogólny stan zdrowia. Przewlekłe stany zapalne w jamie ustnej są powiązane m.in. z chorobami sercowo-naczyniowymi, cukrzycą czy otyłością.

- Nie warto czekać, aż ból stanie się nie do zniesienia. Regularna profilaktyka i higienizacja to najprostszy sposób, by uniknąć kosztownego leczenia i utraty zębów – podkreśla Joanna Dziewit. – Po utracie zęba nie zwlekajmy z odbudową – im szybciej to zrobimy, tym mniejsze jest ryzyko dalszych komplikacji.

/źródło - /